Cichutko na paluszkach
Podchodzę wtulam uszy w Twój głos
Jestem taka ciekawa
Opowiedz mi co czujesz, co dziś odbija się echem
najcichszą modlitwą w Tobie...
Na filtrach Twoich źrenic osadza się wszechświat –
Kryształ prawdy – nie kole – bo nie jest wspomnieniem
Bolisz mnie - gdy Cię boli
boisz mnie gdy się boisz...
weź, weź mnie za rękę...
....już wystarczy
Tyle już otarłaś z ust niemych skowytów losu
– tyle zapomnianych przesłuchałeś pieśni
Pozwól mi owijać w bawełnę moich myśli
bezcenny skarb Twoich słów…
Jesteś więc myślę i czuję…
Przycupnęłam w kącie Twojej duszy
Cichutko przyglądam się temu jak rośniesz ku nieskończoności…
Oto to z kwiatów lęgną się owoce
Niema czasu - Tylko moja miłość...
Popatrz jakie napęczniałe życiem są Twoje archanioły…
Zaraz będzie jeszcze piękniej
spotkamy się w ogrodzie anielskiego serca…
jak owoce pustyni cieniem palmy - otuleni ulgą...
Jak śniegiem przykryte piersi gór - co tętnią wiosną przebiśniegów.
Tego dnia jeszcze delikatniej poruszę się po ogrodzie
i świt będzie jeszcze doskonalszy…
Już wypuszczę Cię nigdy z mojej obecności...
Podchodzę wtulam uszy w Twój głos
Jestem taka ciekawa
Opowiedz mi co czujesz, co dziś odbija się echem
najcichszą modlitwą w Tobie...
Na filtrach Twoich źrenic osadza się wszechświat –
Kryształ prawdy – nie kole – bo nie jest wspomnieniem
Bolisz mnie - gdy Cię boli
boisz mnie gdy się boisz...
weź, weź mnie za rękę...
....już wystarczy
Tyle już otarłaś z ust niemych skowytów losu
– tyle zapomnianych przesłuchałeś pieśni
Pozwól mi owijać w bawełnę moich myśli
bezcenny skarb Twoich słów…
Jesteś więc myślę i czuję…
Przycupnęłam w kącie Twojej duszy
Cichutko przyglądam się temu jak rośniesz ku nieskończoności…
Oto to z kwiatów lęgną się owoce
Niema czasu - Tylko moja miłość...
Popatrz jakie napęczniałe życiem są Twoje archanioły…
Zaraz będzie jeszcze piękniej
spotkamy się w ogrodzie anielskiego serca…
jak owoce pustyni cieniem palmy - otuleni ulgą...
Jak śniegiem przykryte piersi gór - co tętnią wiosną przebiśniegów.
Tego dnia jeszcze delikatniej poruszę się po ogrodzie
i świt będzie jeszcze doskonalszy…
Już wypuszczę Cię nigdy z mojej obecności...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz