niedziela, 13 listopada 2011

Bereiszit

Cichutko na paluszkach
Podchodzę wtulam uszy w Twój głos
Jestem taka ciekawa
Opowiedz mi co czujesz, co dziś odbija się echem
najcichszą modlitwą w Tobie...

Na filtrach Twoich źrenic osadza się wszechświat –
Kryształ prawdy – nie kole – bo nie jest wspomnieniem

Bolisz mnie - gdy Cię boli
boisz mnie gdy się boisz...
weź, weź mnie za rękę...

....już wystarczy
Tyle już otarłaś z ust niemych skowytów losu
– tyle zapomnianych przesłuchałeś pieśni
Pozwól mi owijać w bawełnę moich myśli
bezcenny skarb Twoich słów…

Jesteś więc myślę i czuję…
Przycupnęłam w kącie Twojej duszy
Cichutko przyglądam się temu jak rośniesz ku nieskończoności…

Oto to z kwiatów lęgną się owoce
Niema czasu - Tylko moja miłość...
Popatrz jakie napęczniałe życiem są Twoje archanioły…

Zaraz będzie jeszcze piękniej
spotkamy się w ogrodzie anielskiego serca…
jak owoce pustyni cieniem palmy - otuleni ulgą...
Jak śniegiem przykryte piersi gór - co tętnią wiosną przebiśniegów.

Tego dnia jeszcze delikatniej poruszę się po ogrodzie
i świt będzie jeszcze doskonalszy…

Już wypuszczę Cię nigdy z mojej obecności...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz